23 sierpnia 2017
zadaj pytanie Andrzejowi Aumillerowi
W dziale multimedia zostały umieszczone dotychczasowe publikacje. Zapraszam Państwa do zapoznania się z  zapisami video oraz wywiadami w radiu i innych mediach. W dziale zostały umieszczone także fotorelacje.
l Sierpień 2017 r
Nd
Pn
Wt
Śr
Cz
Pt
So
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
forum
Galerie i multimedia
29.09.2007r. Andrzej Aumiller, Mirosław Barszcz

Kuba Strzyczkowski  „Kwadrans po ósmej”, witam Państwa. Specjalna ustawa budowlana nie przebrnęła przez sejmową komisje infrastruktury i nie będzie uchwalona. Co tracimy? W studiu witam byłego ministra budownictwa Andrzeja Aumillera i obecnego szefa tego resortu, Mirosława Barszcza. „Brak odwagi posłom SLD i PO, by powiedzieć wyraźnie, że stają na froncie obrony spekulantów ziemi?, spekulantów nieruchomościami” - oburza się poseł Andrzej Adamczyk z PiS, który kierował pracami komisji zajmującej się też ustawą?. Co zawierała ta ustawa i czy to oburzenie jest uzasadnione? Bo są to mocne słowa.

Mirosław Barszcz  Ta ustawa zawierała kilka rozwiązań, które miały przyspieszyć i uprościć proces budowlany po stronie inwestorów. Przede wszystkim chodziło o przyspieszenie wydawania pozwoleń na budowę i ustalania warunków zabudowy, ale również bardzo ważną zmianą była zmiana korzystna dla samorządów, która pozwalała by dużo prościej, dużo szybciej przygotowywać tak zwane plany miejscowe zagospodarowania terenu, bez których brakuje terenów pod budowę.

Kuba Strzyczkowski  Są miasta w Polsce, gdzie większość terenów nie ma planów.

Andrzej Aumiller  A są gminy, gdzie jest zero studiów uwarunkowań kierunków i rozwoju.

Mirosław Barszcz   W tej chwili sytuacja wygląda tak, że tylko jedno duże miasto w Polsce, Gdańsk ma powyżej 50 procent, natomiast większość ma w granicach 10-20 procent. Warszawa ma 16, Kraków ma 10.

Andrzej Aumiller  Ale pochwalmy tez Wrocław, Opole, Lublin, bo tam tez jest powyżej 50 procent.

Kuba Strzyczkowski  A z czego to wynika?

Andrzej Aumiller  Bo istnieje taka proteza. W ustawie, która była przygotowywana w ministerstwie, kiedy nim kierowałem, szkoda, że te ustawy nie wejdą , bo Sejm się rozwiązał i koalicja się rozleciała, ale sprawa wynikała z tego: warunki zabudowy oraz dobre sąsiedztwo. Sejm parę lat temu także protezę włożył niby dla ułatwienia, a to rzeczywiście powodowało to, że inwestor rozmawiał w cztery oczy z burmistrzem, wójtem, dostawał warunki zabudowy i budował. I to powodowało nieład architektoniczny. Myśmy w tej nowej ustawie, która była przygotowana, ona jest potrzebna – to co pan minister przygotował to był taki rzut na taśmę, taka proteza, którą trzeba zrobić, bo się Sejm rozwiązuje. Natomiast musi Polska mieć nowe prawo budowlane, musi mieć nowe ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. One są gotowe i myśmy, że jak znajdą się w parlamencie, jestem posłem skutecznym, to jak nie rząd będzie chciał to dalej kontynuować, to na pewno posłowie. Ale wracając: warunki zabudowy i dobre sąsiedztwo. Proszę sobie wyobrazić, że można dać pozwolenie na budowę na zasadzie dobrego sąsiedztwa. Buduje się market na zasadzie dobrego sąsiedztwa z blaszakami, garażami. I to jest dobre sąsiedztwo.

Kuba Strzyczkowski  Celem tej ustawy miało być zwiększenie podaży działek budowlanych poprzez odrolnienie gruntów w dużych miastach, miało też likwidować obowiązek uzyskania pozwolenia.

Andrzej Aumiller  Odrolnienie już było w nowelizacji, która była już w Sejmie po pierwszym czytaniu i po paru posiedzeniach komisji. I trzeba pamiętać, że nie może być odrolnione z mocy ustawy wszystko, co jest terenami rolnymi w mieście, ale to, co miasto uchwali w lanie miejscowym. I wtedy pod mocą tego uchwalonego planu, że są to grunty przeznaczone pod budownictwo, ten grunt musi być odrolniony.

Kuba Strzyczkowski  Zniesienie pozwolenia na budowę dla budynków do 5.000 metrów kwadratowych, tak?

Mirosław Barszcz  Tak, takie było też zamierzenie tej specustawy. To wywołało pewne wątpliwości, czy to oznacza, że każdy będzie mógł sobie zbudować w dowolnym miejscu taki budynek do 5.000 metrów kwadratowych powierzchni i 12 metrów wysokości.

 Andrzej Aumiller  Na przykład w osiedlu domków jednorodzinnych to była tragedia.

Mirosław Barszcz  Takiego ryzyka nigdy nie było dlatego, że cała procedura, czy nadzór urzędu na tym procesem był. Decyzja o pozwoleniu na budowę miała być zastąpiona zgłoszeniem, które byłoby w dalszym ciągu badane i sprawdzane przez urząd. Zmieniała się tylko relacja, bo w tej chwili urząd jest górą nad inwestorem. Chcieliśmy odwrócić sytuację. W przypadku braku reakcji urzędu, gdyby w ciągu 60 dni urząd nie wydał żadnej decyzji, wtedy inwestor miałby możliwość rozpoczęcia budowy. Czyli taka zasada jakby domniemanej zgody.

Andrzej Aumiller  Większość budownictwa zaczynamy teraz realizować jednorodzinnego. I w propozycji, która tez była w tym nowym planie budowlanym była tam procedura zgłoszeniowa. To znaczy, że nie potrzebują dostawać administracyjnej decyzji o budowie swojego domku jednorodzinnego. I nawet wprowadziliśmy to, że sąsiedzi, jeżeli się ze sobą dogadali, a odstępy były zbyt bliskie, co mówi prawo budowlane, to można było realizować, byle nie zakłócić wymogów pożarowych. I szkoda, że to nie jest, bo to jest mitrga dla obywatela, który chce domek jednorodzinny postawić. A podział działki ?jJest duża działka, chcemy ją podzielić na dwie, dwa domki postawić. Tez była gotowa ustawa o podziale tej nieruchomości.

Kuba Strzyczkowski   Wszyscy chcą dobrze, twierdzą, że taka ustawa jest potrzebna. Ale posłowie argumentowali, że mieli za mało czasu, by zapoznać się z ekspertyzami, by poznać skutki wprowadzenia takiej ustawy

Mirosław Barszcz  Ja sobie nuciłem pod nosem piosenkę „Elektrycznych Gitar” – „Wszyscy zgadzają się ze sobą, a będzie dalej tak, jak jest”. Prawda jest taka, że i posłowie „Samoobrony”, i posłowie PO, również SLD w dyskusjach kuluarowych mówili wprost, że jest to bardzo dobra ustawa, bardzo dobre rozwiązania, natomiast ie w tym momencie. Kampania wyborcza nie jest czasem takim, który by sprzyja ła współpracy kogokolwiek z kimkolwiek.

Andrzej Aumiller  Niech Pan zwróci uwagę, że posłowie mieli rację, że potrzebowali więcej czasu, bo trzeba sprawdzić. Bo jak się daje taką specustawę trzeba zrobić przegląd wszystkich ustaw. To nie jest takie proste, bo w wielu ustawach trzeba dokonać również zmian. Tu jest racja posłów, nie można czegoś na ostatnią chwilę, tak rzutem na taśmę zrobić.

Mirosław Barszcz   Prawda wygląda w ten sposób, że ta ustawa była przygotowywana wcześniej, posłowie ją mieli wcześniej, Spotykałem się z większością posłów, którzy pracowali nad tą ustawą. Były składane pewne sugestie, uwagi, Cały aparat urzędniczy był do dyspozycji. Nie wszyscy posłowie się chcieli spotykać, to jest jakby inna historia. Później przy próbie przyjęcia sprawozdania prace nad tą ustawa zostały zablokowane poprzez zażądanie dodatkowych konsultacji. Te konsultacje miały być od środowisk samorządowych. środowiska samorządowe, co ciekawe, w ogóle nie miały zamiaru przygotowywać tych opinii, jak się później okazało. Ja wysłałem tą ustawę do prezydentów 8 dużych miast z prośbą o opinię i w zasadzie ta opinia była zupełnie jednoznaczna. Oczywiście były pewne uwagi, propozycje sugestii i poprawek, natomiast również samorządy wyszły bardzo pozytywnie do tej ustawy.

Kuba Strzyczkowski  Już Pan zapowiedział, że to będzie jedna z pierwszych ustaw, które PiS zgłosi po wyborach.

Mirosław Barszcz  Tak. Nie mam takich ambicji, żeby pisać nowe wielkie ustawy od początku, by one były najlepsze na świecie. Wiem tylko jednio, że problemem tej ustawy jest to, że przyszły sezon budowlany, który się rozpoczyna na wiosnę już nie załapie się na te rozwiązania. Nawet jeżeli rozpoczniemy prace nad tą ustawą bardzo szybko w nowym parlamencie – „rozpoczniemy” , no, nie powinienem używać liczby mnogiej, dlatego, że nie kandydują – to minimum pół roku. Czyli pierwsze decyzje, które będą wydawane na gruncie tej nowej ustawy to już będzie czerwiec, lipiec.

Andrzej Aumiller  My tu wszystko mówimy, ale gdzie są ludzie do wykonania tych wszystkich szczytnych zadań?. Ja premierowi zaproponowałem i chce tu publicznie powiedzieć, bo nie zostało to przyjęte, jak podnieść płace w budownictwie i żeby ludzie wrócili do Polski z branży budowlanej. Dziś dieta wynosi 23 złote. Jeżeli byśmy się zgodzili, że dieta będzie wynosiła od 60 do 100 złotych, to reguluje pracodawca, to 2700 brutto, to jest 2 tysiące netto, plus dieta 60, 80, czy 100 złotych, to jest drugie 2000 złotych, czyli zarobek 4-4,5 tysiąca, tyle samo, ile zarabia w Anglii, w Irlandii. I pracownicy wrócą. Skończy się rozłąka z rodzinami, to samo tutaj zarobią i będziemy mieć te 100 tysięcy pracowników. Pracodawcy się zgodzli, chcą zapłacić taką wysoką dietę, bo ta dieta nie rodzi PIT, opłat emerytalnych, na służbę zdrowia, składkę wypadkową i te wszystkie rzeczy. Jest to rozwiązanie i trzeba do niego wrócić. Jak sie znajdziemy, „Samoobrona”, w parlamencie, będziemy o to walczyć i zobaczycie Państwo, że zaczną ludzie wracać.

 Kuba Strzyczkowski  Sejm przyjął przepisy, które regulują możliwość uzyskania zwrotu podatku VAT osobom remontującym mieszkanie i budującym dom systemem gospodarczym. Kto i co odliczy?

 Mirosław Barszcz  System gospodarczy polega na tym, w klasycznym znaczeniu, że gospodarz sam sobie buduje dom, czy tez jakieś zabudowania. Problem polegał tutaj na tym, że z chwila wejścia Polski do Unii Europejskiej straciliśmy pełną suwerenność jeżli chodzi o kształtowanie swojej polityki podatkowej. Jest dyrektywa Unii Europejskiej, która reguluje pewne zasady stosowania podatku VAT i nie wszystkie towary które mieliśmy przed wejściem do Unii mogły być objęte obniżoną stawką. Między tymi towarami znalazły się również materiały budowlane i trzeba było podnieść stawkę na materiały budowlane. Ponieważ był to okres, w którym budownictwo nie miało sie najlepiej, parlament zdecydował, że żeby wyrównać wzrost podatku przy materiałach budowlanych, wprowadzono system zwrotu wydatków poniesionych na ich zakup, tylko z założenia miał to być mechanizm tymczasowy, miał funkcjonować do końca 2007 roku. Gdyby ta ustawa nie została przyjęta, to od przyszłego roku płacilibyśmy 22 procent VAT za materiały budowlane.

Andrzej Aumiller  Jak ciężko było przekonać panią wicepremier Gilowską do tego rozwiązania, a szczególnie do tego budownictwa systemem gospodarczym!
 

Kuba Strzyczkowski  Jeszcze jeden pomysł, który wydaje się ciekawy: pomysł budowania mieszkań na gruntach państwowych i wprowadzenie systemu wynajmowania tych mieszkań osobom najbiedniejszym.

Mirosław Barszcz  To jest pomysł na wykorzystanie gruntów państwowych w taki sposób, żeby te grunty, ta własność publiczna trafiła rzeczywiście do tych, którzy tego najbardziej potrzebują.

Kuba Strzyczkowski  Rozumiem, że te budowy byłyby finansowane z budżetu państwa?

Mirosław Barszcz  Nie, takiego założenia nie było.
 

Andrzej Aumiller  Partnerstwo publiczno-prywatne, wchodzi inwestor prywatny, gmina wnosi grunt, czy agencja wnosi grunt, i wtedy mogą być mieszkania czynszowe. My stale mówimy, że każdy ma być właścicielem własnego mieszkania, a w Polsce potrzeba również mieszkań czynszowych, które pozwolą młodym ludziom być bardziej mobilnym.

Mirosław Barszcz  Z możliwością wykupienia później.

Andrzej Aumiller  Tak jest. Dlaczego mody człowiek ma nakładać sobie chomonto na szyję. Kupuje mieszkanie w Warszawie, a mam ofertę atrakcyjnej pracy w Gdańsku i co? I jak je mam teraz sprzedać bez straty? Jak będzie dużo mieszkań czynszowych, to będzie łatwiej iść za pracą.

Kuba Strzyczkowski  Na jakim poziomie czynsze?

 Andrzej Aumiller  Jeżeli będzie tu udział ziemi skarbu państwa, śmiało gmina może regulować ten czynsz. Jest taka sytuacja, że może to być czynsz 2-3 złote za metr kwadratowy, w przypadku, gdy ktoś straci pracę, gmina może pokrywać ten czynsz, gdy ja odzyska, to wraca się do płacenia przez najemcy.
 
Kuba Strzyczkowski 
Kto mógłby korzystać z takiego mieszkania? Co to znaczy najbiedniejsi?

Mirosław Barszcz  Zakładając, że ziemia byłaby wniesiona przez państwo, to oznacza 20-30 procent mieszkania, nie więcej. Przy zastosowaniu jakiś tam dodatkowych mechanizmów wspierających finansowanie takiej budowy i systemie dopłat stosując kryterium majątkowo-dochodowe, czyli dla ludzi, którzy nie mają swojego majątku i nie mają określonych dochodów, to mogłoby wyładować w granicach 700 złotych miesięcznie za mieszkanie o przyzwoitym standardzie wielkości 60-70 metrów kwadratowych.

Andrzej Aumiller  Pamiętajmy, że jesteśmy w XXI wieku i musimy te mieszkania budować w przyzwoitym standardzie.

Kuba Strzyczkowski   Dziękuję za spotkanie.


źródło: TVP1 - kwadrans po ósmej

Powróć
Strona główna   Aktualności   Doświadczenie polityczne   Andrzej Aumiller prywatnie   Wolontariat   Galerie i multimedia   Linki   Forum   Kontakt
Wszystkie prawa zastrzeżone 2007 Andrzej Aumiller. Wykonanie witryny: PASADEMA Kreowanie Wizerunku xhtml css Odwiedzin 3160628(3407726)